Imieniny: Olimpii i Floriana
   STRONA GLÓWNA    ARTYKULY    OGLOSZENIA DROBNE    FORUM    GALERIA ZDJEC    KATALOG WWW    LOGOWANIE    REJESTRACJA  
  MENU
· Strona Główna
· Tematy
· Wyślij wiadomość
· Katalog www
· Zaproś Sąsiada
· Twoje konto

Ponadto:
· Ogłoszenia drobne
· Wwwizytówki
· System punktowy
· Szukaj
· Kontakt, pytanie

  WWWIZYTÓWKI
Proma - Studio Reklamy Wizualnej i technik internetowych.

Parafia św. Benedykta w Warszawie Wawrze - Sadulu

Opieka kardiologiczna przez telefon 24h

Zamów Wwwizytówkę....

  ZDJĘCIA Z NASZEJ GALERII
Zobacz inne fotografie ->
Zajazd Napoleoński ...

  NAJAKTYWNIEJSI
Użytkownik - Punkty
1. BUDECO FiguryFiguryFiguryFigury 6200
2. Teo KoniczynkiKoniczynkiKoniczynkiKoniczynki 3311
3. magiczna_dziupla KoniczynkiKoniczynkiKoniczynkiKoniczynki 2000
4. Fox KoniczynkiKoniczynkiKoniczynkiKoniczynki 1060
5. ArtiW Nowoprzybyli 702
6. zbyszek Nowoprzybyli 700
7. Krzysztofs Nowoprzybyli 510
8. gajos Nowoprzybyli 505
9. vegul Nowoprzybyli 502
10. Janusz Nowoprzybyli 382


Więcej...

  EKRANY PSUJĄ HANDEL I USŁUGI
Wysłano dnia 24-07-2005 o godz. 21:53:06 przez naczelny
Sprawdza się czarny scenariusz. W placówkach handlowych oraz usługowych, położonych wzdłuż poszerzonego Wału Miedzeszyńskiego, notuje się o połowę mniej klientów, niż było ich przed tą inwestycją i odgrodzeniu jej od osiedla Las ekranami ochronnymi. Firmy ulokowane wzdłuż dróg serwisowych zdane są tylko na dotychczasowych klientów, a głównie na klientów miejscowych. Inni tylko ze świstem przejeżdżają Wałem, nie zdając sobie sprawy z tego, co się dzieje za ekranami. Nieliczne tablice reklamowe oraz informacyjne są niewielkie i… na razie nielegalne

Henryk Gąsiorowski, właściciel sklepu tuż przy kanałku, który mocno protestował przeciwko zastosowaniu betonowych ekranów i dziwnemu poprowadzeniu drogi serwisowej, nie ma złudzeń: – Tu już teraz wielkiego biznesu się nie zrobi. Obsługujemy tylko sąsiadów, którzy pozostali nam wierni, tym bardziej że skomplikowany układ drogi lokalnej powoduje, że nie każdemu chce się jechać do sklepów położonych dalej, a zwłaszcza w kierunku otwockim. Henryk Gąsiorowski zaskoczony jest zainteresowaniem, z jakim spotkał się jego sklep i inne firmy. – Zarząd Dróg Miejskich przysłał nam ofertę. Otóż możemy wykupić u nich tablice informacyjno-reklamowe, minimum trzy sztuki, które będą powieszone na ekranach ochronych. Tylko że każą sobie płacić po 2,50 za jeden dzień. – Nie dość, że nas odgrodzili od Wału Miedzeszyńskiego, to jeszcze ZDM chce z nas zedrzeć skórę – denerwuje się właściciel zakładu wulkanizacyjnego. Żeby nam się ten wydatek zwrócił, miesięcznie musiałoby nam dzięki reklamie przybyć 10 klientów, a to wcale nie jest takie pewne, bo jak ktoś ma nas szukać za ekranem, pojedzie dalej, gdzie dojazd do podobnego warsztatu jest prostszy, a wyjazd – łatwiejszy. Klient opuszczający ten warsztat, a mieszkający w kierunku Otwocka, musi dojechać do skrzyżowania Wału Miedzeszyńskiego z ul. Kadetów, a to kawałek drogi. Wulkanizatorzy zdani są zatem na dotychczasowych klientów i mieszkańców osiedla Las. A ponieważ klientów im wyraźnie ubyło, straty finansowe starają się pokryć wykonywaniem innych usług. – Zabraliśmy się za naprawy mechaniczne, obsługę klimatyzacji samochodowej, sprzedajemy smary i oleje. Każdy lub prawie każdy ratuje się jak może. W dawnym pawilonie, w którym bez sukcesów usiłowano sprzedawać meble, dziś znajduje się sklep z materiałami budowlanymi. Właściciel „Beton-Techu” nie kryje rozczarowania. Spodziewał się, że klientów będzie dwa razy tyle, ilu odwiedza jego firmę. Dlaczego zatem nie bierze nóg za pas? – Oprócz handlu zajmujemy się świadczeniem usług budowlanych. Dzięki temu mamy klientów na materiały także z innych stron Warszawy. Robimy wszystko, aby nie zaopatrywali się gdzie indziej. A kupujących z tego terenu jest mniej, ponieważ sklep jest niewidoczny zza ekranów i jest do niego fatalny dojazd drogą lokalną. W nieco lepszej pod względem komunikacyjnym sytuacji jest położony przy skrzyżowaniu Wału Miedzeszyńskiego z ul. Kadetów sklep z drewnem ogrodowym „Dombal”. Od zjazdu z Wału jest kilkadziesiąt metrów, widać teren sklepu poprzez skrzyżowanie, a wyjazd – ułatwiony, bo ktoś wyciął jeden ze słupków postawionych na ścieżce rowerowej. Łatwiej więc wyjechać na ul. Kadetów, w prawo i na Wał w lewo, a nawet w kierunku Otwocka. Ale klienci – jak twierdzi personel – narzekają na dojazd. W gorszym położeniu – za sprawą organizacji ruchu – jest znajdujący się naprzeciw, po drugiej stronie ul. Kadetów, sklep ogrodniczy „Wrzos”. Co prawda, przejął część klientów, bo poszerzony Wał Miedzeszyński odciął drogę do konkurencji – sklepu tej samej branży „Iglak”, ale co z tego, skoro wielu potencjalnych nabywców mija „Wrzos”, bo nie chce im się kluczyć drogą dojazdową. W przypadku tej placówki straty klientów szacuje się na około 50 proc. w stosunku do stanu sprzed poszerzania Wału. – A na dodatek – mówi właściciel – ludzie mają mniejszą siłę nabywczą. Inną odciętą od ulicy placówką jest WOIS – sklep z glazurą, terakotą, wyposażeniem łazienek. – Chcieliśmy – mówi pracownik tej firmy – postawić na naszej posesji maszt reklamowy. Wystąpiliśmy o zgodę na jego zamontowanie. Minęło kilka miesięcy i cisza. Władze się nie spieszą z wydaniem warunków budowy. Nie pozostaje nic innego, jak czekać, że ktoś zabłądzi na drogę lokalną i natknie się na ten sklep. Samowolnie wieszać plansz reklamowych oraz informacyjnych na ekranach ochronnych nie wolno. Niektórzy postawili jakieś prowizoryczne tablice przy zjazdach z Wału, ale liczą się z tym, że ZDM, który ma chrapkę na dodatkowe pieniądze, powie: albo płatne z naszą zgodą, albo wcale. Niektóre firmy jeszcze jakoś wiążą koniec z końcem, ale to raczej wegetacja, bez żadnej szansy na rozwój. Za kilka miesięcy okaże się, kto zachowa swój biznes za ekranami, a kto będzie musiał zwijać interes i chronić się przed bankructwem, bo ile można dokładać do interesów. Wał Miedzeszyński, który usprawnił, i to bardzo, komunikację z Warszawy w kierunku Otwocka, skomplikował ją w wymiarze lokalnym. Dziś widać, jakie są skutki tego, że nie pociągnięto drogi lokalnej tak, aby była przejezdna na całej możliwej długości. Projektanci wzięli swoje pieniądze, a stracili je kupcy i właściciele firm usługowych oraz produkcyjnych. Wywalczyli po długich bojach przynajmniej to, że ekrany nie są całkiem betonowe, a od góry przynajmniej częściowo przezroczyste. Co byłoby, gdyby władze Warszawy nie poszły na przynajmniej takie ustępstwo – strach pomyśleć. Andrzej Murat

 
  POKREWNE LINKI
· Więcej o
· Napisane przez naczelny


Najczęściej czytany artykuł o :
Wycinanie drzew – kosztowna samowola


  OCENY ARTYKUŁU
Wynik głosowania: 4
Głosów: 2


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


  OPCJE

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych


"User's Login" | Logowanie/Założenie konta | 0 komentarze
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu.
Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować
   STRONA GLÓWNA    KONTAKT    POLITYKA PRYWATNOSCI    FORUM    LOGOWANIE    REJESTRACJA  
LSI - LOKALNE SERWISY INFORMACYJNE
COPYRIGHT © 1992-2006

www.bemowo.pl | www.sadyba.waw.pl | www.targowek.pl | www.wawer.waw.pl | www.zoliborz.waw.pl
PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.06 sekund