Wielkie auta przy maluchach
Data: 07-10-2003 o godz. 09:39:28
Temat: Z Super Expressu


Przy jednym ze żłobków w nielegalnie postawionych garażach kierownictwo trzymało za darmo swoje... prywatne samochody Kiedy to wszystko wyszło na jaw, kierowniczka żłobka Agata Wojtasiewicz (65 lat) wyleciała z pracy.

Kontrolę w żłobku zarządził były burmistrz dzielnicy Maciej Wąsik i miał rację, bo jej wyniki jeżą włosy na głowie.

Przekręty...

Okazało się np. że ogrodnik zatrudniony w żłobku ma takie same obowiązki jak... dozorca. Ale to małe piwo - niektórzy pracownicy nie mieli kwalifikacji potrzebnych do pracy z tak małymi dziećmi. Nawet szefowa żłobka, zamiast podszkolić się w opiece nad maluchami, wybrała się na kurs... pt. "Zamówienia publiczne w oświacie".

Kilkanaścioro dzieci, którymi opiekowano się w żłobku, nie było z Wawra, choć włodarze dzielnicy nie zgodzili się na ich przyjęcie. Mało tego - pani kierownik sama zwalniała rodziców z opłat za pobyt dziecka w żłobku, choć nie miała do tego potrzebnych upoważnień.



Prywatny folwark

Tuż przy budynku żłobka stoją trzy blaszane garaże i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pani kierowniczka i jedna z pracownic żłobka trzymały w nich swoje prywatne samochody. Oczywiście, do kasy placówki nie trafiały za to żadne pieniądze, a blaszaki powstały nielegalnie.

Kierowniczka żłobka kpiła sobie z nakazów kontrolerów sanepidu i straży pożarnej. Strażacy dopominali się zamontowania hydrantów w budynku żłobka - na próżno. Z kolei kontrolerzy z sanepidu kazali kupić zmywarko-wyparzacz do naczyń, których używają dzieci. Owszem, pani kierowniczka kupiła zmywarkę za... ponad 6 tysięcy złotych, ale... nie była używana.

Kiedy to wszystko wyszło na jaw, prezydenccy urzędnicy zwolnili kierowniczkę żłobka. Od kilku tygodni jej miejsce zajmuje Danuta Parobczy.


Ewelina Cyranowska






Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=122