Centrum piękne i... puste
Data: 17-04-2004 o godz. 21:21:27
Temat: Bezpieczeństwo, policja, napady, rozboje


Centrum Usługowo - Biurowe powstałe w pobliżu stacji kolejowej w Miedzeszynie cieszy wzrok ładną architekturą i mogłoby być zapowiedzią zmian w organizacji handlu oraz usług także w innych osiedlach linii otwockiej. Przyciągnęło pierwszych handlowców, zagospodarowana została część powierzchni na parterze oraz na pierwszym piętrze. Klientów jednak jak na lekarstwo. Wyższe kondygnacje zieją pustką. Handlowcy uważają, że obiekt jest zaprojektowany niefachowo. Nie dostają pozwolenia na wywieszenie banerów reklamowych na zewnątrz.


-Otworzyłam swój sklep papierniczy jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, licząc, że od razu będzie duży ruch w interesie. Zresztą właściciel obiektu zapewniał mnie i innych wynajmujących, że obiekt lada dzień będzie tętnił życiem. Minęły już trzy miesiące, a większość pomieszczeń handlowych i biurowych stoi pusta. Wszyscy dokładamy do interesu, ale jak długo można - żali się właścicielka.
Teoretycznie Centrum położone jest w doskonałym miejscu. Przy trasie kolejowej, w pobliżu jest stacja Miedzeszyn, obok biegnie dojazdowa ul. Patriotów. W odległości ok. 400 m planowana jest przyszła południowa obwodnica Warszawy. Zdaniem inwestora budynek ten ma szansę stać się ośrodkiem biznesu w regionie wawersko-otwockim.
Na parterze oraz na I piętrze zaprojektowano pasaż handlowy, na wyższych ? biura. Przewidziano możliwość dopasowania powierzchni do każdej działalności. Zapomniano o jednym, że klientem trzeba umiejętnie posterować. Tak, aby musiał wejść nie tylko na parter, ale także na wyższe kondygnacje.
Julita Złotek, właścicielka firmy ?Jumiko? uważa, że popełniono duży błąd umieszczając wejście do ulokowanych na parterze delikatesów od strony parkingu, a nie od środka obiektu. ? Gdyby klienci weszli do środka, odwiedziliby również sklepy na piętrze ? mówi. ? Teraz trwają przygotowania do otwarcia na parterze apteki, ale wejście do niej też będzie z zewnątrz. Na górę, chociaż są i schody, i winda pies z kulawą nogą nie zagląda ? narzeka. Uważa, że właściciel centrum nie dba o reklamę. ? Chcieliśmy umieścić na zewnątrz własne banery reklamowe, ale administratorka obiektu nie zgadza się na to. Rozmowy w tej sprawie trwają tygodniami. Wywiesiliśmy je więc w środku, ale to nic nie daje.
Duże sklepy takie jak Tedy`s, Alice , pięknie urządzone - świecą pustkami. - Myśleliśmy - mówi jedna z pracownic - czy by nie wystawić manekinów na hol, aby były widoczne z dołu, ale obawiamy się albo sprzeciwu administratorki, albo zwiększenia czynszu. ? W marcu właściciel poszedł nam trochę na rękę i o jedną trzecią obniżył czynsz. Czy podobnie zrobi w marcu, tego nie wiemy - mówi Dariusz Waśkiewicz. ? Przy ul. Bronowskiej postawiono billboard reklamujący Centrum, lecz, moim zdaniem, nie było na nim takich informacji, które by przyciągały uwagę klientów. Zabrakło promocji obiektu na łamach lokalnej prasy. Poza tym budynek jest niewidoczny dla jadących od strony Otwocka.
Kupcy uważają, że zostali zmuszeni do wynajęcia zbyt dużych powierzchni. -50 ? metrowy sklep papierniczy to przesada ? uważa Julita Złotek. Za duży jest też sklep z ciuszkami dla dzieci. Zupełnie by wystarczyła połowa zajętej obecnie powierzchni, ale właściciel Centrum nie chce się zgodzić na podział, chociaż każdy z lokali miałby oddzielne wejście. ? Odnosimy wrażenie, że zbyt wielką wagę właściciel przykłada do estetyki obiektu, a zbyt mało troszczy się o nasze, handlowe potrzeby. Nam się wydaje, że dynamiczne wyjście do klienta byłoby na rękę zarówno nam, jak i właścicielowi pustych wciąż pomieszczeń na wyższych piętrach ? uważają kupcy.
Andrzej Murat






Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=196