Drogi ratusz się rozpada
Data: 28-05-2004 o godz. 11:54:12
Temat: Bezpieczeństwo, policja, napady, rozboje


Byłe władze Wawra wydały masę pieniędzy na starą ruderę

Sześć milionów złotych za prawie 40-letni biurowiec. Zdaniem władz byłej gminy Wawer, kupno budynku od ABB ZWAR to świetny interes. Ale nie dla gminy. Za transakcję odpowiada były wiceburmistrz, który wcześniej pracował w firmie ZWAR.
Trzeba wymienić podłogi, pękają nam ściany, nie ma parkingu - wyrywa sobie włosy z głowy wiceburmistrz Wawra Piotr Zygarski, wyliczając kolejne usterki budynku przy ul. Żegańskiej.
To śmierdzące jajo sprezentowały obecnemu zarządowi Wawra jego poprzednie władze. Długo zastanawiały się nad kupnem, stworzyły nawet zespół negocjacyjny, którego zadaniem było uzyskanie jak najlepszej ceny. W jego skład wszedł m.in. Wiesław Domański, wiceburmistrz odpowiadający za gminne inwestycje. Jego obecność wśród negocjatorów może budzić wątpliwości. Okazuje się, że Domański przez 38 lat pracował w... firmie ZWAR, działającej w branży energetycznej.



Podczas negocjacji był bardzo aktywny. Przekonywał radnych, że decyzję o zakupie trzeba podjąć jak najszybciej, ponieważ ZWAR ma już innych chętnych.

Czy zdaje sobie sprawę, jaką ruderę zafundował Wawrowi? W tym roku na modernizację ratusza w budżecie zaplanowano około pół miliona złotych. A to zaledwie część wydatków. Od 2001 r., kiedy to kupiono biurowiec, jego modernizacja pochłonęła już ponad trzy miliony złotych!

- Byłe władze Wawra, decydując się na kupno tego budynku, wykazały się straszną niegospodarnością - uważa Przemysław Zaboklicki, wawerski radny z Unii Polityki Realnej. - Gmina za 40-letni zaniedbany biurowiec zapłaciła blisko sześć milionów złotych. To o połowę za dużo - podkreśla.

Ale na tym nie koniec. Wraz z wydatkami na modernizację i remont ratusz kosztował gminę prawie 10 mln zł. Za te pieniądze można wybudować już nowoczesny biurowiec! W tym samym czasie, kiedy Wawer zastanawiał się nad kupnem ratusza, w Wesołej budowano nową siedzibę dla urzędu. Na budynek wydano sześć mln zł. - Urząd znajdował się w trzech różnych miejscach - stara się tłumaczyć Stanisław Ilkowski, były burmistrz Wawra z ramienia Platformy Obywatelskiej. - Zakup lokalu od ABB ZWAR był bardzo korzystny. Kupiliśmy przecież gotowy biurowiec, do którego mogliśmy się szybko przeprowadzić - wyjaśnia. - Jaka przeprowadzka? - dziwi się Zaboklicki. - Urząd jak mieścił się, tak dalej mieści w kilku miejscach - mówi zdenerwowany.

Sprawa zakupu ratusza zaniepokoiła specjalistów z Fundacji im. S. Batorego zajmującej się zwalczaniem korupcji. - Osoba, która grała decydującą rolę, nie powinna być w żadnych zależnościach z firmą, z którą gmina zamierza podpisać umowę. Może rodzić to pewne domysły - uważa Grażyna Kopińska.

I rodzi. Na razie sprawą zajmuje się dzielnicowa komisja budżetu, niewykluczone, że kontrowersyjny zakup trafi do miejskiej komisji rewizyjnej.

Data: 2004-05-28

KATARZYNA BOROWSKA, JUSTYNA WĘCEK







Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=205