Archiwum już w prokuraturze
Data: 13-11-2004 o godz. 12:06:31
Temat: z Życia Warszawy


Przemysław Zaboklicki złożył w środę wniosek do prokuratury o wyjaśnienie zaginięcia w wawerskim urzędzie pozwoleń budowlanych.Skandal wokół rejestrów decyzji o pozwoleniach na budowę ujawniło ŻW. Chodzi o archiwalne dokumenty z okresu od października 2000r. do października 2001 r., które zgubiły się w urzędzie dzielnicy Wawer. Kiedy i w jakich okolicznościach? Nie wiadomo. Ich zniknięcie wyszło na jaw, kiedy urzędnicy z Wawra zostali skontrolowani przez Ratusz.

- Uważam, że sprawę trzeba wyjaśnić. Kontrola powinna mieć swoją kontynuację, dlatego złożyłem wniosek w prokuraturze - mówi Życiu Warszawy wawerski radny Przemysław Zaboklicki. - Należy wykryć i ukarać ludzi odpowiedzialnych za to, że dokumenty zniknęły.



Radnemu sprawa wydała się tym bardziej szokująca, że w Wawrze wiele pozwoleń na budowę wydano w dość dziwnych okolicznościach. Dość powiedzieć, że niektóre budowy zostały wstrzymane i dziś badają je prawnicy. Zaginięcie archiwum pozwoleń może skomplikować ten proces i uniemożliwić dojście do prawdy. Dlatego sprawę chce wyjaśnić nie tylko radny Zaboklicki.

- Prokuratura powinna zbadać, kto za zaginięcie papierów odpowiada - mówi Lech Kaczyński, prezydent stolicy. - Ja powiem tylko, że Wawer to teren ekspansji mafii, która inwestując w grunty, prała tam pieniądze - dodaje prezydent.

Biuro prezydenta skontrolowało 46 pozwoleń na budowę wydanych przez urząd dzielnicy Wawer. Nieprawidłowości wykryto w 18 dokumentach. Zdarzało się np., że urzędnicy nie wypełniali wszystkich rubryk lub poprawiali i wymazywali zapisy w ten sposób, że nie można ich było odczytać.





Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=231