Szkolne oszczędności belfrom niestraszne
Data: 21-12-2004 o godz. 17:03:10
Temat: z Życia Warszawy


W projekcie budżetu Warszawy oświacie przyznano za mało pieniędzy. Tylko w Wawrze różnica sięga co najmniej dziewięciu mln zł.

Miasto opracowuje plany budżetu szkolnictwa. Nikt nie obawia się, że zabraknie pieniędzy, bo w razie czego "skądś" się je dołoży.

Doskonale widać to na przykładzie dzielnicy Wawer. - Projekt budżetu oświaty na 2005 rok jest zły. Pieniędzy na wypłaty i na funkcjonowanie szkół zabraknie już w październiku - alarmuje Adam Godusławski, przewodniczący komisji oświaty w Wawrze. Dodaje, że jesienią dofinansowano dzielnicową oświatę m.in. z pieniędzy przeznaczonych na inwestycje. - Za rok sytuacja się powtórzy - ostrzega Godusławski.



Andrzej Bittel, pełnomocnik prezydenta dla tej dzielnicy, uspokaja, że prorokowanie kłopotów jest przedwczesne. - Lekkie niedoszacowanie ma dyscyplinujący wpływ na osoby odpowiedzialne za szkolne wydatki - wyjaśnia Bittel.

Co będzie, gdy jesienią przyszłego roku zabraknie pieniędzy, a np. budżet na inwestycje zostanie wyczerpany? - Znajdziemy dodatkowe pieniądze w budżecie miasta albo dzielnicy. Prezydent też ma rezer- wy finansowe - dodaje urzędnik. - Szkole nie może zabraknąć pieniędzy, niech w tym budżecie piszą, co chcą - śmieją się dyrektorzy. Optymiści? Raczej realiści.

- Prowadzimy się osz-czędnie. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym nie dostała pieniędzy, które były szkole potrzebne. Przecież nie mogę pozostać bez kredy do tablicy, bez pensji czy z cieknącym dachem - przyznaje Krystyna Rembecka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 218 z ul. Kajki.







Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=242