Niezbyt Szybka Kolej Miejska
Data: 30-10-2005 o godz. 19:43:04
Temat: Przegląd prasy lokalnej


Nowoczesny skład Szybkiej Kolei Miejskiej trudno zastać na stacji w Falenicy. W dni powszednie SKM kursuje co godzinę albo półtorej, a częstotliwość porannych odjazdów zwiększa się w niedzielę i święta. Wczesnym popołudniem wagon świeci pustkami. O pierwszej siedzi w nim około dziesięciu osób, z których trzy wysiadają zanim pociąg ruszy.

Do Dworca Zachodniego, który jest stacją docelową. Liczba pasażerów utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Podczas gdy niemal pusty skład stoi na stacji w Falenicy, ulicą Patriotów przejeżdża kilkanaście Minibusów i Arek – z i do Otwocka - w których podróżnych jak zwykle nie brakuje, a wręcz jest tłok. - Nie wiem, kiedy to odjeżdża i czy zabiera ludzi – mówi jedna z pasażerek, oczekujących na przystanku, zapytana, dlaczego woli jechać do Warszawy tradycyjnie - prywatnym autobusem. – Czy pani wie, że teraz można jeździć nowym pociągiem bezpłatnie? - Lepiej zapłacić i nie eksperymentować – odpowiada kobieta. Zwłaszcza że oszczędność czasu w SKM jest złudna. Kolej nie jest tak szybka, jak sugeruje jej nazwa. Dojazd do centrum Warszawy zabiera około czterdziestu pięciu minut, czyli tyle, ile podróż autobusem 521, który z powodu ślimaczego tempa ustępuje popularnością komunikacji prywatnej. Przy obecnym stanie torów mogę prowadzić pociąg z prędkością nie przekraczającą czterdziestu kilometrów na godzinę – mówi maszynista SKM. – Na drogach też są ograniczenia, ale nikt ich nie przestrzega. Na lepszym torowisku mógłbym oczywiście jeździć o wiele szybciej, bo warunki techniczne maszyny na to pozwalają. . Pociągiem SKM jedzie się więc jak kolejką widokową – cicho, komfortowo, beztrosko kontemplując pejzaż za oknem. Standard podróży rekompensuje więc stracony czas. – Ten pociąg prowadzi się bez porównania lepiej niż stare. – Komentuje maszynista. – To jakby się pani z żuka przesiadła do mercedesa. To samo wrażenie odnoszą pasażerowie. – Jadę dzisiaj na próbę – mówi jedna z pań. – Na razie bardzo mi się podoba, ładne wnętrze, ale chuligani zaraz i tak się nim zajmą – dodaje. Inny pasażer ma jednak wątpliwości. – To nowy pociąg, powinni najpierw pojeździć nim na pusto, coś się może zepsuć. Na postoju w Falenicy bez przerwy trwają prace konserwatorskie. Sprzątaczka przeciera boczne szyby, załoga okleja kasowniki plakietkami informującymi o darmowych przejazdach. Jest na to dużo czasu, bo postój na stacji końcowej trwa blisko pół godziny. Najwięcej zastrzeżeń budzi wśród podróżnych rozkład jazdy pociągów. Jerzy Obrębski z zarządu SKM tłumaczy, że jest on ograniczony możliwościami przebiegów na torach kolejowych. Ponieważ jest na nich ciasno, nie ma możliwości, by pociągi SKM jeździły częściej. Sytuacja ma się ponoć poprawić w połowie grudnia, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy całej sieci kolejowej.





Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=291