Migut pozostał
Data: 08-06-2006 o godz. 21:32:10
Temat: Przegląd prasy lokalnej


Wniosek o odwołanie Wiesława Miguta, przewodniczącego Rady Dzielnicy Wawer, złożyło 12 radnych. Na sesję przyszło 23. Prosta arytmetyka wskazywała, że z odwołaniem przewodniczącego nie będzie kłopotu. Za odwołaniem głosowało jednak tylko 10., również 10. uważało, że powinien dalej kierować radą. Trzy osoby wstrzymały się od głosu. Pat. - Czas zrobił swoje - komentował wynik głosowania Dariusz Domarecki, który złożył wniosek w imieniu 12 radnych. Miał na myśli to, że od chwili złożenia wniosku, do dnia zwołania sesji, toczyły się zakulisowe rozmowy zmiękczające stanowisko tych, którzy uzanali, że Wiesław Migut stracił ich zaufanie. A stało się to w chwili, gdy doszedł do porozumienia z radnymi dotąd opozycyjnymi w stosunku do pozostałej części radnych i burmistrza Dariusza Godlewskiego. Ostatecznie Godlewski został odwołany, Wiesław Migut się obronił.

Mało poważnie zabrzmiało jednozdaniowe uzasadnienie wniosku o odwołanie przewodniczącego: “Pan Wiesław Migut zwołuje sesje Rady Dzielnicy nie dbając o wynikające z regulaminów terminy i nie dba o wystarczająco wczesne powiadamianie radnych“. Równie zadziwiająco zabrzmiał wniosek, aby podczas tajnego głosowania radni używali jednego długopisu, gdyż tylko to mogło zagwarantować, że wybory były naprawdę tajne. Podobno podczas odwoływania Dariusza Godlewskiego radni z PiS oraz Wspólnoty Wawerskiej skreślali długopisem z zielonym wkładem. Po przejrzeniu kart wyborczych można zatem było - zdaniem pozostałych - stwierdzić, kto był przeciwny zmianom na stanowisku burmistrza. Ostatecznie stanęło na tym, że do tajnego głosowania za lub przeciw przewodniczącemu rady użyto długopisu z wkładem czerwonym... Wiesław Migut przed oddaniem głosów stwierdził: - Bez względu jak Państwo zagłosujecie, dziś mogę powiedzieć, że chociaż niełatwo, to jednak dobrze mi się z radnymi wspólpracowało. Zawsze będę mile wspominał to doświadczenie życiowe. Jest mi przykro, że uzasadnienie wniosku jest niezgodne z prawdą. To reakcja na stanowisko mojej osoby w sprawie zmiany burmistrza. Byłoby bardziej po męsku, gdyby w uzasadnieniu wprost napisano, że to właśnie o to chodzi. Zaapelował o głosowanie przeciwko jego odwołaniu. A gdy już okazało się, że pozostanie przewodniczącym rady, zapewnił, że będzie zwoływał sesje z odpowiednim wyprzedzeniem. Porażka autorów wniosku o odwołanie Wiesława Miguta z funkcji przewodniczącego wawerskiej rady zdaje się wskazywać, że nie będą już do końca kadencji podejmować podobnych prób. Tadeusz Sujkowski nie miał złudzeń, że wynik tego głosowania będzie bez znaczenia, tak jak bez znaczenia była zmiana burmistrza. - Wszyscy jesteśmy niepotrzebni - mówił - mając na myśli to, że przy obecnym ustroju Warszawy radni w dzielnicach nie mają żadnych możliwości decyzyjnych. Mogą co najwyżej opiniować propozycje płynące z ratusza, wyrażać stanowisko, z którym Rada Warszawy może, ale nie musi się liczyć. -Gdyby padł taki wniosek, głosowałbym za rozwiązaniem rady - przyznał. am





Artykuł jest z LSI Wawer
http://www.wawer.waw.pl/beta

Adres tego artykułu to:
http://www.wawer.waw.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=302