Firma BHK Kraków nie powinna budować centrum usługowo-handlowo-rekreacyjnego w Międzylesiu. Sąd administracyjny uchylił właśnie warunki zabudowy na terenie dawnych zakładów ZWAR przy ul. Szpotańskiego. To sukces kupców protestujących przeciw inwestycji
Jacek Semeniuk reprezentujący inwestora, spółkę BHK Kraków Joint Venture, zapowiada jednak, że to nie koniec jej starań: - Odwołujemy się od wyroku do NSA, nie zrezygnujemy z inwestycji przy ul. Szpotańskiego.
Firma, w której 100 proc. udziałów ma Strabag, austriacki gigant budowlany, od kilku lat planuje zagospodarowanie terenów dawnych Zakładów Wytwórczych Aparatury Wysokiego Napięcia. U zbiegu ulic Żegańskiej i Szpotańskiego miało powstać Rodzinne Centrum Usługowo-Handlowo-Rekreacyjne "Ferio Wawer". Decyzja o warunkach zabudowy zezwalała w nim na "punkty handlowe o powierzchni do 1000 m kw.", i to mimo że plan zagospodarowania pofabrycznych gruntów wciąż przewiduje tu obiekty "techniczno-produkcyjne". Wyklucza zaś supermarket. - Centrum handlowe w tym miejscu byłoby nie tylko sprzeczne z prawem, ale pozbawiłoby nas miejsc pracy - mówi Marek Nerc z Izby Kupców i Przemysłowców. - Z taką inwestycją wiążą
się też sznury dostawczych tirów, wywóz śmieci itp. Mieszkańcom, w tym i mnie, trudno się z tym pogodzić.
O protestach przedsiębiorców z Międzylesia "Gazeta" donosiła wielokrotnie. Teraz poparł ich też wojewódzki sąd administracyjny. Stwierdził, że warunki zabudowy wydane za rządów odwołanego burmistrza Macieja Wąsika z PiS (dziś wicekomendanta straży miejskiej) są niezgodnie z obowiązującym planem.